Jak wymiatać problemy spod dywanu...?

Jak wymiatać problemy spod dywanu...?
Jak wymiatać problemy spod dywanu?
Nie ma co udawać, choćbyś nie wiem jak się natrudził – nie stworzysz idealnej, perfekcyjnej rodziny! Szkoda Twojego czasu, trudu i wysiłku, ponieważ takie rodziny po prostu nie istnieją. Chociaż są  wyjątki… możesz je zobaczyć na filmie lub przeczytać o nich w czytadle z niższej półki. Idealne związki są nudne i niszczące. Jeżeli chcesz, aby wszyscy członkowie Twojej rodziny czuli się w niej bezpieczni, warto abyś pomyślał jak oprzeć się pokusie zamiatania problemów pod dywan?

Oto 3 proste i użyteczne rady:

1. Słuchając drugiej osoby – naprawdę jej słuchaj! Chyba nie sądzisz, że Twoje pomruki typu „uhmm, no rozumiem Cię, mów dalej…” kogoś zwiodą. Nie oszukuj się, nie masz na półce Oskara za najlepszą kreację filmową i druga osoba, która właśnie chce Ci coś opowiedzieć i tak zorientuje się, że właśnie kątem oka śledzisz wiadomości lub zerkasz na zegarek. Jak wzbudzić w sobie zainteresowanie i naprawdę wysłuchać…. ? Jak odnaleźć sens w opowieści o fascynującej przygodzie kucyka z kreskówki (dziecko) lub wzroście frustracji wynikającej ze spadku sprzedaży (mąż/żona), albo też bólu wątroby (dziadkowie)? No cóż, spójrzmy prawdzie w oczy – tematyka nie rzuci nas na kolana. W tej sytuacji proponujemy, skupienie się na czymś innym! Twój rozmówca wybrał właśnie CIEBIE na odbiorcę swoich myśli, bo uważa, że to właśnie Ty go /ją zrozumiesz, a może coś doradzisz lub pocieszysz? Czyż to nie wspaniałe, że dla kogoś jesteś tą jedyną i ważną osobą, której można powierzyć swoje troski? A może to właśnie Ty będziesz tą pierwszą osobą, która naprawdę wysłucha?! Czy naprawdę chcesz oddać komuś innemu to miejsce na podium?

2. Odrzuć niekorzystne wzorce z dzieciństwa! Ciągle żyjesz przeszłością i wszystko odnosisz do swojego dzieciństwa i tego jak Ciebie traktowali inni? Jeżeli w rodzinnym domu nie mówiło się o problemach, nie było miejsca na ból i łzy, bo trzeba było być „twardym”- to nie oznacza, że to było takie fajne i koniecznie powinieneś zafundować to własnej rodzinie. Jeżeli wyrosłeś na twardziela/twardzielkę to głęboko współczujemy… ale czy naprawdę musisz wymagać od innych tego, aby byli takimi Super bohaterami? Dla odmiany spróbuj dać komuś przestrzeń do wykrzyczenia swojej złości, wypłakania swojego smutku i przemilczenia bólu. Ważne, abyś nie oceniał tych emocji – po prostu bądź obok, przytul i wysłuchaj bez oceniania. Czy kiedy w dzieciństwie lała Ci się krew z rany na kolanie – marzyłeś, aby usłyszeć „to nic takiego”, czy wolałeś dostać zrozumienie i akceptację: „pewnie Cię boli”.

3. Jeżeli o czymś nie mówisz, to nie znaczy, że to „coś” nie istnieje! No tak teraz skupmy się na Twojej potrzebie zamiatania pod dywan problemów dla tzw. dobra innych. A może należysz do tej grupy osób, które lubią mieć poczucie kontroli? Chcesz być bohaterem we własnym domu? Niestety nie tędy droga… Jeżeli płaczesz, bo właśnie najbliższa osoba Cię zraniła – to nie mów dziecku „Mamusia / Tatuś płacze od cebuli lub okruszka w oku”. Zła wiadomość jest taka, że nikt nie kupi tego tekstu. Twoje dziecko nie jest Twoim partnerem do zwierzeń, przyjaciółką, ani też doradcą. Dziecko powinno zajmować należne mu miejsce w rodzinie. Miejsce wolne od problemów dorosłych, bezpieczne, w którym jego uczucia są ważne i szanowane. Możesz powiedzieć, że stało się coś smutnego i przez chwilę chcesz się posmucić. A jak coś smutnego się wydarzy to naturalne jest, że pozwalamy sobie na łzy.

Nawet wielkie zmiany zaczyna się od pierwszego kroku.  Jeżeli zmienisz choćby jedno zachowanie, które sprawi, że poczujesz się lepiej, a osobom  z Twojego otoczenia będzie się żyło milej z Tobą to warto podjąć ten wysiłek. Może z czasem odkryjesz jak wiele zależy od Ciebie, zmieniając siebie – wpływasz na innych ludzi.  Powodzenia!

P.S. Powyższy tekst został zainspirowany przez tytuł książki dla dzieci "Historie zamiecione pod dywan". To świetna lektura pokazująca,  jak mała bohaterka próbuje zrozumieć punkt widzenia i odczucia innych osób. Dzięki empatii nie spycha trudnych tematów na margines, a stara się poradzić sobie z pojawiającym się kłopotami. Polecamy!

Leave a Reply

* Name:
* E-mail: (Not Published)
   Website: (Site url withhttp://)
* Comment:
Type Code