Pora do przedszkola

Pora do przedszkola
Co roku nowe maluchy stają przed nowym wyzwaniem, które nazywa się przedszkole…
Co roku również rodzice zastanawiają się jak pomóc dziecku w adaptacji do nowej sytuacji?

Tak naprawdę nie ma jednego uniwersalnego sposobu, by dziecko wyzbyło się lęku i z radością, chętnie codziennie rano biegło do przedszkola. Każde dziecko jest inne i każde ma za sobą inną ścieżkę, która go do przedszkola zaprowadziła. Inaczej będzie reagowało dziecko, które chodziło do żłobka, czy chociaż do klubiku dziecięcego, inaczej takie które do tej pory przebywało w domu pod opieką bliskich osób, czy niani. Inaczej takie które ma rodzeństwo lub stały kontakt z rówieśnikami, inaczej jedynak. I wcale nie jest powiedziane, że te maluchy po żłobku lub z rodzeństwem świetnie się zaadaptują w przedszkolu . Nie ma tu zero-jedynkowych rozstrzygnięć.

Na szczęście są już przedszkola, które pozwalają dzieciom i rodzicom na spokojną, powolną adaptację. Dziecko może się zapoznać z terenem przedszkolnym w obecności rodzica. Może zostać na krótko i pobawić się z innymi dziećmi, a w tym czasie rodzic może poczekać tuż obok, tak by dziecko w każdej chwili mogło do niego przybiec i opowiedzieć, co się wydarzyło. Dobrze by dziecko mogło skorzystać z toalety w obecności mamy czy taty, zobaczyć jak inne dzieci jedzą posiłek, potowarzyszyć im w zwykłych czynnościach, jak pomaganie w sprzątaniu sali po wspólnej zabawie itp.

Ważne jest by w bezpieczny dla siebie sposób poznało reguły rządzące w nowym dla niego otoczeniu. Musi wiedzieć do kogo się zwrócić, gdy jest mu smutno, źle się czuje, chce mu się siusiu itd. Takie informacje powinno uzyskać stopniowo, by miało czas się z nimi zapoznać i je zapamiętać. Taki proces adaptacji oswaja dziecko z nowym miejscem, a jak wiadomo to co oswojone to mniej groźne…

Uważa się, że taki czas przyzwyczajania się do przedszkola trwa około 6 tygodni. Nie denerwujmy się zatem, jeśli po tygodniu dziecko dalej reaguje smutkiem na konieczność pójścia do przedszkola.

I uwaga: dziecko uwierzy że jest w dobrych rękach, jeśli my rodzice w to uwierzymy… Ważne byśmy nie „zarażali” dziecka swoimi niepokojami. Jeśli odprowadzając malucha po raz 33 powtórzymy mu „nic się nie bój, będzie dobrze…” – to istnieje wręcz ogromna prawdopodobieństwo, że dziecko stwierdzi, ze czeka go coś drastycznego, co najmniej porównywalnego do szczepienia…

I nie panikujmy, gdy dziecko nawet zdecyduje się zostać w przedszkolu, ale żegna nas ze łzami w oczach. Moje dziecko z reguły z trudem się ode mnie odrywało i chlipało patrząc za mną przez przedszkolne okno. Ale gdy przychodziłam je odbierać po południu, płakało jeszcze głośniej, bo przyszłam za szybko, a ono nie chce przerywać świetnej zabawy…

Oczywiście różnie może być. Ale drodzy rodzice przede wszystkim zaufajcie sobie. To wy znacie swoje dziecko najlepiej. Wiecie, czy potrzebuje jeszcze trochę czasu na adaptację, czy dobrze jest odebrać  (oczywiście gdy mamy taką możliwość) dziecko trochę wcześniej z przedszkola zanim zacznie tęsknić i odczuwać smutek, który może zniweczyć wszystkie dobre chwile i wspaniałe wspomnienia zabaw, które pewnie też w ciągu przedszkolnego dnia były.

Pamiętajmy, że małe dzieci nie przyzwyczajone są też do intensywności doznań. Pobyt w przedszkolu związany jest z nauką nowych umiejętności, spacerami i zabawami  z dziećmi. Dla dziecka, które wcześniej bawiło się samodzielnie w domu pod czujnym okiem opiekuna te nowe wyzwania mogą być po prostu męczące. I może się okazać, że zniechęcenie nie jest spowodowane lękiem czy niechęcią do przedszkola, a może być po prostu związane z przemęczeniem.

Może być tak, że samo dziecko czuło się dość dobrze i w miarę fajnie się bawiło, ale były w pobliżu dzieci, które trudniej znosiły separację z mamą i tatą. Płacz, smutek i złość innych dzieci może też nie najlepiej wpływać na te maluchy, które dość dobrze się adaptują do przedszkola. Dlatego też rozmawiajmy z dziećmi o tym co się wydarzyło w przedszkolu, jak się czuły, czy coś je zmartwiło lub zaniepokoiło. Dajmy sobie i dziecku szansę by wyjaśnić jakieś niezrozumiałe dla niego zachowania czy sytuacje.

I choć wydaje się to oczywiste nigdy nie kłamiemy. Nie mówimy, że wrócimy wcześniej jeśli nie jesteśmy pewni, że jest to możliwe. Nigdy nie mówimy, ze poczekamy w szatni, a potem znikamy bez zapowiedzi. Nie krytykujemy też łez dziecka i jego emocji. Pamiętajmy, że jest na świecie dopiero od 3 lat i właśnie mu ten świat, do którego się przyzwyczaiło w dużej mierze zmieniamy.

Dobrą metodą jeśli chodzi o pozytywne nastawienie do przedszkola i oswajanie jego tematu są oczywiście książki. Świetnie sprawdzą się niewielkie książeczki, które w spokojny łagodny sposób pokazują przedszkole oczami dziecka np. „Zuzia idzie do przedszkola” ze świetnej serii Mądra Mysz (w zapowiedziach „Maks idzie do przedszkola”), czy „Kajtuś idzie do przedszkola”, „Hania idzie do przedszkola”. 



Bardzo przyjazna książeczka z serii „To co lubię najbardziej…” tym razem o przedszkolu pokazuje różne przyjemne chwile, które mogą zdarzyć się w przedszkolu.

 

Zabawna historyjka o Heniu („Ja nie chcę do przedszkola”) pokazuje, że boimy się czegoś, czego nie znamy, a gdy już poznamy to okazuje się że wcale nie jest to takie straszne.

 

„Pudełko Hanki” to z kolei opowiastka o dziewczynce, która chce by inne dzieci ją polubiły. W tym celu zabiera do przedszkola pudełko… To historia o wchodzeniu w nowe środowisko, nową grupę, poznawaniu nowych osób.

 

„Rok w przedszkolu” to świetna obrazkowa pozycja. Dziecko może śledzić na wielkich kolorowych i wypełnionych szczegółami planszach co dzieje się w poszczególnych miesiącach roku w przedszkolu. Wspaniała rozrywka, nauka pór roku i miesięcy i oczywiście wzbudzanie zaciekawienia przedszkolem…

 

Polecamy również audiobook – w szczególności dla tych, którzy często podróżują autem. „Opowiadania dla przedszkolaków” w interpretacji Artura Barcisia to przygody Tomka – przedszkolaka. W opowieściach Tomka przedszkole to miejsce sympatyczne, w którym mogą się przydarzyć różne przygody. Opowiadania są zabawne, w lekki sposób opisują różne sytuacje nie tylko przedszkolne, ale i domowe.



A rodzicom polecamy książkę „Akcja Adaptacja”, która może nieco uspokoić napięte nerwy rodzica i rozjaśnić wątpliwości związane z przygotowaniem dziecka i siebie do przedszkola.



Pamiętajmy, że w czasie przedszkolnym dzieci naprawdę dużo korzystają. Piosenki, wierszyki, nowie wiadomości i umiejętności są przyswajane przez maluchy w tempie ekspresowym. Do tego nowe przyjaźnie i budowanie relacji w grupie… co zdecydowanie wpływa na rozwój zdolności społecznych.
Życzymy więc spokojnej adaptacji dzieciom i rodzicom, a samym przedszkolakom dużo radości i zabawy!


Leave a Reply

* Name:
* E-mail: (Not Published)
   Website: (Site url withhttp://)
* Comment:
Type Code